
Mławianka Mława zwyciężyła na własnym terenie z KS Wasilków 4:2. To bezpośredni rywal w tabeli 3. Ligi.
Kanonadę bramek rozpoczęli jednak goście. Już w 5. minucie do siatki Piotra Piotrowskiego trafił Arkadiusz Mazurek. Jeszcze przed zakończeniem pierwszej części meczu Mateusz Stryjewski zakręcił obrońcami i umieścił piłkę w „okienku” bramki, wyrównując wynik.
W 64. minucie świetnym uderzeniem Tomasz Rojkowski wyprowadził Mławiankę na prowadzenie. W 77. minucie idealną sytuację wykorzystał ponownie Mateusz Stryjewski, podwyższając na 3:1. „Duma Zawkrza” niesiona pozytywną serią nie chciała się zatrzymać, po salwie strzałów w słupek. Już dwie minuty po Stryjewskim do siatki trafił Kacper Zielski. Goście w ostatnich minutach wywalczyli gola honorowego, za sprawą Alexa Vatkevicha.
Na zły stan murawy otwarcie narzekał trener Marek Gołębiewski.
W zespole jest ogrom nadziei i wiary w końcowe utrzymanie w rozgrywkach – uważa trener.
„Biało-zieloni” pozostają w strefie spadkowej. Walka o utrzymanie będzie trwała do ostatnich meczów sezonu. Seria trzech spotkań bez porażki napawa jednak optymizmem. Następny mecz w Wielką Sobotę (4 kwietnia). Mławianka podejmie na wyjeździe będący w dobrej dyspozycji zespół GKS Bełchatów.



