
Mławianka Mława pokonała u siebie ekipę Znicza Biała Piska 4:0, podtrzymując swoje nadzieje na utrzymanie na poziomie piłkarskiej 3. Ligi.
Pierwsza połowa nie zwiastowała jednak rewelacyjnego zakończenia. Pojawiły się błędy w defensywie i nie udało się sforsować obrony rywala. Po 45. min. na tablicy utrzymywał się wynik 0:0.
W drugiej części obraz starcia uległ kompletnej przemianie. „Duma Zawkrza” zaczęła dominować rywala. Już 5 min. od gwizdka arbitra do siatki trafił Michał Stryjewski. 12 min. później prowadzenie podwyższył jego brat, Mateusz. Nieustanna ofensywa zaowocowała kolejnymi bramkami Huberta Brysiaka i Gleba Rovdo oraz końcowym wynikiem 4:0.
Szkoleniowiec „Biało-zielonych” Marek Gołębiewski przyznał, że podczas przerwy w szatni starał się motywować swoich piłkarzy, co dało wyraźny efekt.
Trener gości, Kamil Lauryn, okazał swoje niezadowolenie z pracy arbitra.
Mławianka dalej walczy o utrzymanie. Traci kolejno jeden i dwa punkty do Wikielca i Bełchatowa, którzy wydają się bezpośrednimi rywalami. Teraz Mławiankę czeka wyjazd do Elbląga i mecz z Olimpią. Start w sobotę (25 kwietnia) o godz. 17:00.