
Wisła Płock zremisowała 2:2 na własnym stadionie z Piastem Gliwice w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy.
„Nafciarze” zaczęli mecz bardzo optymistycznie. Już w 2. minucie spotkania Łukasz Sekulski, świetnym podaniem, otworzył drogę do bramki Samuelowi Akere. Nigeryjczyk się jednak pomylił i przestrzelił. Chwilę później kolejną znakomitą okazję zaprzepaścił Olaf Kobacki, który niepotrzebnie szukał Sekulskiego w polu karnym. Piast również miał idealną szansę na wyjście na prowadzenie – na pustą bramkę nie trafił jednak Ivan Lima. Portugalczyk poprawił się jednak już 13 minut później. Po katastrofalnej stracie Marcina Kamińskiego, Lima znalazł Andreasa Katsantonisa, który pewnie umieścił piłkę w siatce, dając prowadzenie gościom. Dla Piasta to nie był koniec dobrych informacji. Jeszcze przed przerwą Hugo Vallejo podprowadził piłkę pod pole karne Wisły, oddał ją Oskarowi Leśniakowi, który nie dał szans Rafałowi Leszczyńskiemu i było już 0:2.
Płocczanie znów grali świetnie tuż po gwizdku arbitra. Po zaledwie kilkunastu sekundach od rozpoczęcia drugiej połowy na listę strzelców wpisał się Oskar Kobacki, dając bramkę kontaktową i szansę na odrobienie strat. Szansa ta została wykorzystana w 67. minucie spotkania, kiedy fantastycznym strzałem wynik spotkania wyrównał Łukasz Sekulski. Na 15. minut przed końcem spotkania potencjalne zagranie ręką w polu karnym Piasta sprawdzał sędzia Piotr Urban, nie dopatrzył się jednak powodu do odgwizdania „jedenastki”.
Wisła Płock po 12. kolejkach zajmuje 12. lokatę w ligowej klasyfikacji.




