
Mławianka Mława przegrała na własnym stadionie aż 1:4 z drużyną rezerw Widzewa Łódź w rozgrywkach piłkarskiej 3. Ligi.
To gospodarze rozpoczęli mecz od ofensywy. W pierwszych minutach niezły strzał głową po dośrodkowaniu Denissa Rakelsa oddał Robert Majewski, jednak piłka poleciała nieco nad poprzeczką. Pierwsza część spotkania zakończyła się bezbramkowym remisem, chociaż „Biało-Zieloni” nie wyglądali na drużynę gorszą.
Po przerwie kibice zobaczyli jednak zupełnie inny mecz. W 68. minucie Widzew wykorzystał kosztowny błąd defensywy Mławianki i wyszedł na prowadzenie. Jakby problemów było mało, to bramka uskrzydliła „Widzewiaków”, dzięki czemu już po 120 sekundach podwyższyli na 0:2. Gwoździem do trumny była bramka na 0:3, która przyszła 10 min. później. Mecz zakończył się krótką wymianą ciosów – bramkę honorową dla Mławianki strzelił Marcel Bykowski, tylko po to, by Widzew chwilę później zamknął mecz strzelając na 1:4.
Mławianka zostaje w strefie spadkowej i musi walczył o każdy punkt.
