
Na rzece Wkrze trwa walka o uratowanie ryb. Setki martwych sztuk wypływają na powierzchnię, a te żywe dopływają do lustra wody, próbując łapać powietrze. Jak wynika z badań, przyczyną jest brak tlenu w wodzie.
Od wczoraj (13 sierpnia) prowadzone są działania natleniające rzekę. W akcję zaangażowana jest straż pożarna z gminy Żuromin.
Burmistrz Żuromina Michał Bodenszac mówi o skali problemu i potrzebie szybkiej reakcji.
Jak informuje Jarosław Gałka, kierownik referatu zarządzania kryzysowego w żuromińskim starostwie, problem prawdopodobnie pojawił się na granicy powiatów nidzickiego i działdowskiego. Próbki wody z Kozłowa już wcześniej wskazywały na spadek zawartości tlenu. Sytuacja w Działdowie wróciła do normy, ale fala zanieczyszczeń znajduje się obecnie w gminach Lubowidz i Żuromin.
Policja wykluczyła udział przedsiębiorstw. Według wstępnych ustaleń do tragedii doszło w miejscowości Kozłowo, gdzie po wylaniu rzeki do koryta mogły trafić nawozy z gospodarstw.
Dziś (14 sierpnia) o 13.00 w Urzędzie Gminy i Miasta Żuromin zbierze się sztab kryzysowy zwołany przez burmistrza.




