
Mławianka Mława poniosła porażkę w drugiej kolejce 3. Ligi w starciu z Pelikanem Łowicz. Mecz zakończył się wynikiem 0:1. Był to pierwszy mecz „Dumy Zawkrza” na własnym terenie w sezonie 2026/2027.
Mławianka potrafiła pokazać „pazur” już w pierwszej części spotkania, jednak to goście częściej wędrowali pod pole karne rywala. Defensywa ekipy Marka Gołębiewskiego nie pozwoliła jednak na żadne przełamanie, dzięki czemu do przerwy na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis.
Obraz spotkania odmienił się po zmianie stron. Już w 5. minucie drugiej części po zamieszaniu w polu karnym do siatki trafił Maksymilian Czeczko, wyprowadzając drużynę Pelikana na prowadzenie. Chwilę później doszło do sporej kontrowersji, gdy w polu karnym Pelikana upadł Kacper Zielski, a arbiter nie odgwizdał rzutu karnego. Upragniona „jedenastka” nadeszła 20 min. później, tej nie wykorzystał jednak Robert Majewski.
Swojego zadowolenia z dobrej formy drużyny nie kryje bramkarz Pelikana Patryk Orzeł.
Mławianka wróci do gry w piątek (14 sierpnia) o godz. 19:00, kiedy to zmierzy się na wyjeździe z KTS Weszło.




