
W powiecie żuromińskim szybka reakcja policjantów uratowała życie dwóm mężczyznom. W obu przypadkach liczyły się sekundy.
Pierwsze zdarzenie miało miejsce w Żurominie. Policjanci zauważyli samochód stojący częściowo na jezdni, z włączonym silnikiem. Za kierownicą siedział 58-latek, który nie reagował na wołanie. Mundurowi rozpoznali objawy mogące wskazywać na udar mózgu. Wezwali karetkę i do czasu jej przyjazdu czuwali nad bezpieczeństwem mężczyzny. Trafił do szpitala pod opiekę lekarzy.
Do drugiej interwencji doszło w Zieluniu. Będący poza służbą policjant z Płocka, zauważył przy drodze grupę zaniepokojonych osób. W zaparkowanym aucie znajdował się 72-latek, który stracił przytomność i nie oddychał. Funkcjonariusz natychmiast rozpoczął resuscytację. Po przyjeździe strażaków z Zielunia użyto defibrylatora. Wspólne działania przywróciły czynności życiowe seniora. Karetka zabrała go do szpitala.
Oba zdarzenia pokazują, jak ważna jest szybka reakcja i niezwlekanie z udzieleniem pomocy.