
Na północnym Mazowszu i Działdowszczyźnie pojawiły się pierwsze przypadki wypalania traw.
Strażacy interweniują po kilku cieplejszych dniach i ostrzegają przed rosnącym zagrożeniem. Do pożarów dochodzi na łąkach i nieużytkach.
Ogień szybko się rozprzestrzenia i stanowi zagrożenie dla ludzi i budynków – przestrzega Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Ciechanowie bryg. Tomasz Gajewski.
Dobry wpływ wypalania na glebę to mit – dodaje komendant.
Specjaliści podkreślają, że wypalanie nie poprawia jakości gleby. Ziemia po pożarze staje się jałowa i potrzebuje lat na regenerację. Ogień niszczy rośliny i zabija zwierzęta. Giną m.in. jeże, zające, płazy oraz ptaki.
Wypalanie traw jest zabronione. Za takie działanie grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywna do 30 tys. zł. W skrajnych przypadkach sąd może orzec karę do 12 lat więzienia. Rolnicy muszą liczyć się także z utratą dopłat.




