
Na polu kukurydzy w gminie Płośnica odnaleziono drona. Maszynę zauważył operator kombajnu podczas pracy. Na miejsce wezwano policję, która zabezpieczyła obiekt i teren wokół niego.
Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Działdowie, zdarzenie miało miejsce we wtorek (30 września) przed godz. 15:00. Funkcjonariusze po przyjeździe potwierdzili, że wśród roślin leży obiekt przypominający bezzałogowy statek powietrzny. Do działań dołączyła Żandarmeria Wojskowa i prokurator z Wydziału do Spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Olsztynie. Dalsze czynności prowadzone są pod jego nadzorem.
O zdarzeniu mówi podkomisarz Justyna Nowicka oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Działdowie.
Jak informuje Komenda, stan techniczny maszyny wskazuje, że może to być jeden z dronów, które w nocy z 9 na 10 września naruszyły polską przestrzeń powietrzną. Wtedy podczas rosyjskiego ataku na Ukrainę kilka obiektów wleciało nad terytorium Polski. Wdrożono procedury obronne, a drony stanowiące zagrożenie zostały zestrzelone przez polskie i sojusznicze lotnictwo.
To pierwszy przypadek w najnowszej historii, kiedy polskie Siły Powietrzne użyły uzbrojenia nad własnym terytorium w celu neutralizacji zagrożenia.
Działania służb w miejscowości Wielki Łęck trwają.


