
Spacer z psem zakończył się walką o życie. Na lidzbarskim jeziorze pod 64-letnim mężczyzną załamał się lód.
Mieszkaniec Lidzbarka spacerował alejką wokół akwenu. W pewnym momencie pies pobiegł za kaczkami znajdującymi się na tafli jeziora. Mężczyzna ruszył za zwierzęciem i około 25 m od brzegu wpadł do wody. Pies zdołał wrócić na ląd.
Zdarzenie zauważył inny przechodzień i powiadomił służby. Na miejsce skierowano patrol prewencji z Komisariatu Policji w Lidzbarku. Funkcjonariusze, czołgając się po lodzie, wyciągnęli mężczyznę, który był zanurzony po szyję i trzymał się krawędzi lodu. Do akcji dołączył strażak z Ochotniczej Straży Pożarnej w Lidzbarku z deską lodową. Na miejscu pojawili się także ratownicy medyczni oraz strażacy z Działdowa.
Mężczyzna przebywał w wodzie ok. 10 min. Policjanci udzielili mu pierwszej pomocy i okryli go odzieżą oraz kocem termicznym. 64-latek odmówił hospitalizacji i został przetransportowany do domu.