
Mławianka Mława nareszcie przełamała fatalną passę w rozgrywkach 3. ligi. Duma Zawkrza” ograła zespół Znicza Biała Piska 1:3.
Dla ekipy trenera Dominika Bednarczyka jest to pierwsze zwycięstwo od ponad miesiąca. Nie oznacza to jednak, że mecz od początku był dla mławian usłany różami. Pierwszy cios zadali gospodarze – w 20 min. Paweł Drażba uderzył w słupek po błędzie bramkarza Piotra Piotrowskiego, chwilę przed zakończeniem pierwszej połowy wspomniany wcześniej pomocnik Znicza wykorzystał zamieszanie w polu karnym i otworzył wynik. Stan 1:0 utrzymywał się przez długi czas. Emocje jednak nie opadły. Nie był w stanie ich opanować trener gospodarzy, który obejrzał czerwoną kartkę za niestosowne zachowanie za linią boczną. W końcowym kwadransie meczu Mławianka odmieniła losy meczu, w 76. min. wyrównał Mateusz Stryjewski, 8 min. później Mateusz Cegiełka wyprowadził gości na prowadzenie strzałem głową. Zwycięstwo przypieczętował Michał Stryjewski, ustalając wynik spotkania na 1:3.
Dla Mławianki było to spotkanie kluczowe patrząc na tabelę rozgrywek. Zastrzyk punktowy pozwala „Dumie Zawkrza” wrócić do walki o utrzymanie. Sytuacja pozostaje jednak ciężka, wszak mławianie pozostają w strefie spadkowej z dziewięcioma punktami na swoim koncie. Najważniejsze jednak jest to, że zakończyła się posucha zwycięstw, być może stanie się to punktem zwrotnym sezonu dla ekipy trenera Bednarczyka.
W następnym spotkaniu Mławianka podejmie u siebie Olimpię Elbląg, kolejnego bezpośredniego rywala w klasyfikacji. Mecz rozpocznie się 4 października o godz. 15:00 na Stadionie Miejskim w Mławie.



