
Ponad stu mieszkańców Koszelew spotkało się na sołeckim zebraniu.
Mieszkańcy podjęli uchwałę sołecką przeciw budowie biogazowni. Koszelewianie byli jednogłośni.
To kolejny krok, żeby pozbyć się uciążliwej inwestycji – mówi inicjator protestu Karol Danielski.
Taka inwestycja jest przeciw mieszkańcom i może zniszczyć to, co do tej pory budowaliśmy – mówi właściciel gospodarstwa rybnego Jan Ossowski.
Planowana inwestycja ma powstać w odległości niespełna kilometra od centrum Koszelew. Wójt wydał negatywną decyzję dotyczącą tej inwestycji. Inwestor jednak się odwołał i decyzja trafiła do ponownego rozpatrzenia. Mieszkańcy obawiają się odoru, skażenia gleby i wód gruntowych, a także wzmożonego ruchu samochodów ciężarowych.
W sołeckim spotkaniu, oprócz mieszkańców, wzięli udział radni gminy Rybno, wójt gminy Rybno oraz poseł Robert Gontarz.



